Blog o moim bezsensownym życiu i… największej mojej miłości Marzenie, przez którą bardzo cierpię od roku 2005…
Na tym blogu będę pisał o tym, co jest prawdą, co mnie dotknęło… O wielkiej miłości, która mnie zniszczyła. Za to, że pragnąłem głęboko, prawdziwie oraz szczerze kochać teraz cierpię… Jak długo to będzie się ciągnęło? Ja nie wiem. Wie to Ten, który to wszystko zapoczątkował, Pan wszystkiego…
Co mi dziś pozostaje? Już chyba tylko modlitwa…
Boże, proszę Cię, wybacz Marzenie to, co mi uczyniła bo nie zdaje sobie Ona z tego sprawy…
Boże, wybacz mi to, że pokochałem ją znacznie bardziej od Ciebie…